Zip
2008-12-28
dodane przez T.
Choć minęło tyle lat... a może właśnie dlatego, wciąż czuję ból... Poznaliśmy się w kwietniu kilka lat temu, zdawało mi się, że to najpiękniejsze chwile w moim życiu, i choć od samego początku było z Nim ciężko, wiedziałam, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Wtedy zdawało mi się, że On myślał tak samo, teraz? Teraz już sama nie wiem, zbyt wiele kłamstw, zbyt wiele niedomówień. Pod tym względem przypominasz mi Karolku mojego ojca, On też zawsze twierdził, że jeszcze przyjdzie czas, żeby mi wszystko wyjaśnić, że jeszcze nie jestem gotowa... zmarł i nie wyjaśnił mi nic a od Ciebie już nawet nie chcę wyjaśnień. Tyle razy przerabiałam to wszystko krok po kroku, napisałam tyle prawdopodobnych scenariuszy, że któryś z nich, musi być odpowiedni. Kochałam Cię, kochałam najmocniej na całym świecie i choć ta miłość była trudna i wymagała poświęceń, choć byłeś trudny w obyciu to marzyłam, że jesteś już na całe życie, wtedy wręcz byłam tego pewna, jak w innym wypadku wyjaśnić nastolatkę planującą wspólną przyszłość z kilka lat starszym chłopakiem? Z perspektywy minionych lat i kilku nieudanych spotkań, kilku nieudanych powrotów i rozstań nadal wiem, że to była prawdziwa miłość. Wszystko zniszczyłeś. Tą zdradą która była, lub której nie było. Tą późniejszą nachalnością. Próbą wywołania zazdrości kolejnymi dziewczynami, których nie kochałeś i ja o tym wiedziałam. Do Twojego wyjazdu byliśmy najszczęśliwszą parą pod słońcem, choć obojgu nam było trudno. Pierwszy Twój przyjazd był jak bajka, nigdy przedtem i nigdy potem nie czułam się tak szczęśliwa! Ty wiesz gdzie popełniłeś błąd... Szczerze Cię nienawidziłam, przeklinałam dzień w którym Cię poznałam... Dwie daty do tej pory tkwią w mej pamięci. 4 kwietnia i 16 sierpnia... Ty wiesz co to za daty, ja je wolę omijać z daleka. Pragnę dziś pochować tą miłość, bo nie daje mi ona spokoju, mimo iż minęło pare ładnych lat... ja wciąż wracam i cofam się do tamtych pięknych dni... Szkoda że już nigdy potem nie umieliśmy ze sobą rozmawiać, myślę, że oboje wciąż się kochaliśmy i może to ta miłość była zbyt mocna, żeby to wszystko miało sens? Nie umiałam wybaczyć zdrady. Nigdy jej nie wybaczałam i prawdopodobnie nigdy jej nie wybaczę. Dziś jestem silniejsza, choć wyrządziłeś mi prawdziwą krzywdę, bo ja już nie umiem zaufać...




