Tu leży Bóg i moja wiara
2008-11-28
dodane przez doris
Żegnam cię i chowam w wilgotnym grobie. ty którego istnienie próbowaliście mi wmówić. Odchodzę, nie wierzę, idę dalej z podniesioną głową. Patrze teraz życiu śmiało w oczy, i kocham je. Kocham siebie i kocham to co robie, bo każdy nowy dzień to cud, każdy promień słońca padający na mą twarz daje mi chęć by żyć. Sama jestem sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Porzuciłam ślepą wiarę w ciebie, nie chcę iść do twojego nieba, i wiesz co? Jestem cholernie szczęśliwa. Teraz sama sobie jestem celem i drogą po której mam do niego trafić. Razem z tobą chowam tu moje nieszczęścia, to co zrobili mi ludzie dotąd, zakopuje tu także miłość do rodziców, którzy nie byli tak idealni jak kiedyś mi się zdawało. Zakopuje tu te wszystkie złe rzeczy jakie od nich poznałam. Ale dziękuje wam tylko za jedno, tylko jedno dobre słowo jestem w stanie do was powiedzieć: dziękuje, dziękuje za to że pokazaliście mi jakie życie potrafi być okrutne, że świat nie zawsze jest kolorowy. Spoczywajcie tu z Bogiem w jakiego wierzyliście i jakiego próbowaliście mi wpoić. Teraz odchodzę swoimi drogami, nie padając na kolana przed nikim. Od nikogo nie chcę wyjaśnień dlaczego tu jestem i co robie, bo moje istnienie jest cudem i nie potrzebuje wyjaśnień. Bo to co mam to wyłącznie mój trud i moja praca. Za nic nie muszę nikomu dziękować, niczyim nie jestem dłużnikiem. Po prostu jestem sobą, Bogiem i celem dla samego siebie, najważniejszą dla mnie istotą na ziemi.





2010-12-30, dodane przez meredith
dojrzale slowa zlosci nienawisci. cos jest w tym nawet ladnego- w sensie, ze twoje uczucie jest dojrzale wypowiedziane. a nie slepa nienawiscia do szystkiego i kazdego. powodzenia. a ja polecam lisabeth gilbert jedz, modl sie i kochaj. w wersji ksiazki