Mordercom mojego brata
2011-01-22
dodane przez małapchła
Wypraliście mnie z uczuć. Mieszkałam z Wami, ufałam Wam, aż tu nagle zawalił mi się świat. Mój brat nie żyje. Jaki brat??? Ja też mogłabym nie żyć. Zmusiliście moją matkę do aborcji (\"spójrz na to inaczej, nie byłoby cię świecie\" - fuj!), ona głupia się poddała. Zniszczyła życie sobie, swojemu ówczesnemu mężowi, później mojemu ojcu, mnie, a teraz niszczy mojemu najmłodszemu bratu... Ale jej żałuję tylko tyle mi zostaje, nie mogę nienawidzić kobiety, która dała mi życie - nienajlepsze, jednak życie. A jak Was wytłumaczyć? Jednak Ty, babciu, już nie żyjesz, już na pewno pokutujesz i dlatego Ci wybaczam. A dziad? Tak mnie zniszczyliście, że chyba już nawet nienawidzić nie potrafię. Niech osądzi Was ktoś inny.




